Zwycięzcy nie stosują kar

Punish and perish[1], stosuj kary i giń. Do takich wniosków doszła grupa badaczy, która poddała analizie konsekwencje rozmaitych strategii stosowanych w dylematach społecznych, czyli w „grach” w których długoterminowy interes społeczny jest w konflikcie z doraźnym interesem jednostek (Dreber, Rand, Fudenberg, & Nowak, 2008). W jednej z tych „gier” każdy z uczestników mógł podjąć następujące decyzje:  mógł współpracować z innymi, działając na rzecz długoterminowego dobra wspólnego, mógł „zdradzić” współtowarzyszy, zachować się egoistycznie zabierając zyski dla siebie, kosztem pozostałych osób. Trzecia opcja to stosowanie kary – gracz mógł włożyć własny wysiłek w to, aby inna osoba została ukarana i poniosła straty. Wydawać by się mogło, że obecność twardych „stróżów porządku”, którzy gotowi są na osobiste wyrzeczenia w celu karania „zdrajców” będzie dla grupy wielką zaletą. Zdrajcy, w obawie przed zemstą „karzących altruistów”, zaczną kooperować. Zapanuje szczęście i porządek, zyski całej grupy będą rosły i dzięki temu pokona ona inne, wypełnione gapowiczami i egoistami, zespoły.

Nic takiego się jednak nie stało. Karanie innych za brak współpracy albo egoistyczną zdradę, nie dość, że nie przyczyniło się do wzrostu wyników całej grupy, to dodatkowo skończyło się fatalnie dla graczy stosujących kary – mieli największe szanse, by zakończyć grę z najniższym wynikiem w grupie. Dynamika tego procesu była czytelna. Co prawda stosowanie kar faktycznie przyczyniło się do wzrostu kooperacji i zmniejszenia decyzji egoistycznych, to jednak – całościowo – zysk ten został całkowicie pochłonięty przez koszty wynikające z samego stosowania kar: koszty zarówno po stronie karzącego, jak i osoby karanej. Proszę wyobrazić sobie restrykcyjne kontrole podatkowe mające na celu karanie osób uchylających się od kontrybucji. Często zdarza się, że koszt restrykcyjnej kontroli pochłania tyle samo zasobów, ile przybywa w wyniku zastosowania takiej procedury. Dokładnie takie same efekty przynoszą badania eksperymentalne w kontrolowanym, prostym, środowisku decyzyjnym. Zjawisko jest uniwersalne.

Jak zatem zachowywali się zwycięzcy? Nie będzie to wniosek zaskakujący. Zwycięzcy stosowali strategię „wet za wet”. Zaczynali z nastawieniem do współpracy i współpracę tą kontynuowali zawsze wtedy, gdy takie też było nastawienie drugiej strony. W wypadku zachowań egoistycznych drugiej strony, sami zaczynali zachowywać się względem nich egoistycznie. Nigdy jednak nie stosowali kar. Możliwe, że chęć do stosowania kar wyewoluowała, gdyż kary prowadziły do wytwarzania się hierarchii dominacji społecznej (Clutton-Brock & Parker, 1995), ale na pewno nie dlatego, że karanie przyczyniało się do zwiększenia zysków z kooperacji.

 

W tym momencie na scenę wchodzi zaufanie społeczne. Chęć stosowania kar i niski poziom zaufania społecznego to przepis na stworzenie kooperacyjnego piekła (Van Lange, 2015). Przy wysokim stopniu zaufania społecznego stosowanie kar nie jest szkodliwe, a wręcz może przynosić zyski. W grupie, w której panuje wysoki poziom zaufania, pojedyncza kara wystarczy by podnieść kooperację, gdyż postrzegana jest jako wysiłek mający na celu „przypomnienie” o istnieniu normy współpracy (Balliet & Lange, 2013). Jeśli jednak poziom zaufania społecznego jest niski, to egoistyczny brak kooperacji wynika często z obaw przed zdradą drugiej strony. Niski poziom zaufania społecznego zazwyczaj łączy się podkreślaniem roli więzi rodzinnych i brakiem zaufania względem obcych (Van Lange, 2015). Stosowanie w takiej sytuacji kary za brak współpracy z obcymi, jedynie pogłębia przekonanie o negatywnych intencjach innych osób. Kara taka rzadko jest akceptowana. Dochodzi do pojawienia się antyspołecznego karania (Herrmann, Thöni, & Gächter, 2008), czyli zemsty – odpowiedzi karą na karę, a także do szczególnie przykrego karania „dewiantów” – w tym wypadku dewiantami są osoby, które pomimo ogólnego braku zaufania w grupie nadal wykazują się wysoką chęcią współpracy.

Podsumowując – wychowanie pozbawione kar (co nie oznacza naiwne, pozbawione wycofywania chęci współpracy, gdy partner/dziecko zachowuje się egoistycznie!) i dbanie o odpowiednio wysoki poziom zaufania społecznego, to jedne z najważniejszych elementów przyczyniających się do rozwoju późniejszych kompetencji społecznych.

 

dr Ł. Tanaś,

Wydział Psychologii, Uniwersytet SWPS.

 

Literatura cytowana

Balliet, D., & Lange, P. a. M. Van. (2013). Trust, punishment, and cooperation across 18 societies: A meta-analysis. Perspectives on Psychological Science, 8, 363–379. doi:10.1177/1745691613488533

Clutton-Brock, T. H., & Parker, G. a. (1995). Punishment in animal societies. Nature. doi:10.1038/373209a0

Dreber, A., Rand, D. G., Fudenberg, D., & Nowak, M. A. (2008). Winners don’t punish. Nature, 452(7185), 348–51. doi:10.1038/nature06723

Herrmann, B., Thöni, C., & Gächter, S. (2008). Antisocial punishment across societies. Science (New York, N.Y.), 319(5868), 1362–7. doi:10.1126/science.1153808

Van Lange, P. a. M. (2015). Generalized Trust: Four Lessons From Genetics and Culture. Current Directions in Psychological Science, 24(1), 71–76. doi:10.1177/0963721414552473

 

[1] Zwrot nawiązujący do Publish or perish, publikuj albo giń – frazy wieloznacznej, stosowanej w środowisku akademickim w celu motywacji młodych naukowców do obecności w środowisku, wytężonej pracy i aktywności badawczej; złośliwi wskazują na inne znaczenie – twierdzą, że uosabia ona raczej idolatrię i wąskie horyzonty poznawcze, gloryfikację  „tekstów w czasopiśmie naukowym” oraz przedkładanie bibliometrycznych kryteriów ilościowych nad wartość odkrycia naukowego.