Uchodźczynie_cy LGBT – w poszukiwaniu nowego domu

W tym numerze Biuletynu chcę zachęcić Państwa do lektury artykułu przeglądowego nt. trudności psychologicznych, z jakimi mierzą się uchodźczynie_cy LGBT (ang. LGBT refugees), czyli osoby szukające schronienia poza własnym krajem pochodzenia, ze względu na prześladowania, których w nim doświadczają. Autorem opracowania jest Mark Messih, pracujący w Drexel University, Philadelphia, USA. Praca została opublikowana w The American Journal of Psychiatry Residents’ Journal, czasopiśmie wydawanym online co miesiąc, wraz z The American Journal of Psychiatry. To e-czasopismo stanowi forum wymiany w zakresie wiedzy teoretycznej oraz praktyki, przede wszystkim w grupie rezydentek_ów psychiatrii.

Wybór takiego tematu do kolejnego numeru biuletynu podyktowany jest kilkoma względami. Po pierwsze, co roku o ochronę międzynarodową w Polsce ubiegają się tysiące osób; statystyka karze zakładać, że muszą wśród nich być osoby LGBT. Po drugie, świadomość sytuacji osób LGBT w krajach, których obywatele starają sią o status uchodźcy w Polsce (choćby aktualne prześladowania osób homoseksualnych w Rosji i Czeczenii), sugeruje prawdziwość tego założenia. Pomoc psychologiczna i/lub psychiatryczna osobom LGBT, starającym się o status uchodźcy lub będącym uchodźczyniami_cami, wymaga od specjalistki_y rozpoznania specyfiki tej grupy klientek_ów. Specyfika ta będzie wynikiem nałożenia się na siebie (ang. intersection) dwóch obszarów odmienności. Chodzić tu będzie o odmienność genderową i/lub seksualną oraz status uchodźczy, związany często z odmiennością kulturową względem kraju, do którego przybywa osoba LGBT. Trzeci powód, dla którego sięgam po tematykę uchodźczą w kontekście LGBT, to moje wrażenia z uczestnictwa w ostatniej Konferencji Trzech Sekcji Psychoterapii PTP „Obcy. Inny. Taki sam w psychoterapii” w Krakowie (20-22 października 2017 r.). Według mnie była ona przestrzenią otwartej refleksji nad różnorodnością i odmiennością. Zaproszeniem do zaciekawienia się drugim człowiekiem, zachętą do wysiłku, jakiego ta ciekawość wymaga i bez którego skazani jesteśmy na posługiwanie się stereotypami i dyskryminowanie Innej_go. Chcę ślad po takim właśnie klimacie ostatniej Trójkonferencji zostawić w e-Biuletynie.

Mark Messih napisał bardzo praktyczny tekst. Odnosi się w nim do:  a/ najczęstszych trudności psychologicznych, z jakimi mierzą się osoby LGBT ubiegające się o status uchodźcy, b/ roli specjalistek_ów w zakresie zdrowia psychicznego w pomocy osobom ubiegającym się o nadanie statusu uchodźcy, c/ wskazówek wynikających z istniejącej literatury, wspierających udzielanie w/w pomocy. We wstępie autor przypomina bardzo ważny fakt. Choć w wielu krajach sytuacja społeczno-polityczna osób LGBT systematycznie się poprawia, to światowe statystyki jednoznacznie wskazują, że poziom przemocy doświadczanej ze względu na tożsamość genderową i/lub seksualną jest nadal wysoki.

Osią organizującą publikację jest, obecna w literaturze, koncepcja następujących etapów stawania się uchodźczynią_cą (ang. phases of exile): 1/ etap przed opuszczeniem macierzystego kraju (dosłownie „przed wylotem”, ang. pre-flight), 2/ etap migracji oraz 3/ etap po przybyciu do nowego kraju (ang. postmigration).

Doświadczenia pierwszego etapu (ang. pre-flight) związane są z traumami, które dotknęły osoby LGBT w kraju pochodzenia. Mogły to być trwające latami prześladowania w obrębie rodziny lub szerszej społeczności. Autor wskazuje, że udokumentowane przypadki przemocy obejmują m.in. tak zwane gwałty korekcyjne, zabójstwa honorowe, pobicia czy pozbawianie wolności. Takie doświadczenia związane są z objawami depresji i lęku. Bywa, że osoba LGBT podejmuje spontaniczną decyzję o wyjeździe (np. na skutek eskalacji przemocy względem niej, wystąpienia gróźb tortur), stąd nie jest do niego przygotowana, nie wie, co ma robić krok po kroku. Te osoby mogą doświadczać objawów stresu pourazowego. Co ważne, należy zauważyć, że utrzymująca się w czasie, powtarzająca się trauma (lub traumy) na tym pierwszym, wstępnym etapie, może skutkować znaczącym osłabieniem odporności psychicznej (ang. resilience) osoby LGBT, stąd wpłynąć negatywnie na jej możliwości adaptacji po przybyciu do nowego kraju.

Na etapie drugim, migracji, a więc po opuszczeniu swojego macierzystego kraju, osoby LGBT konfrontują się z niebezpieczeństwami przemieszczania się – w szczególności, jeśli ich podróż wiedzie przez kraje, w których obowiązuje prawo, dyskryminujące ze względu na odmienność genderową i/lub seksualną. Uchodźczynie_cy donoszą o przemocy, pozbawianiu wolności i torturach po opuszczeniu rodzinnego kraju. Autor podkreśla także, że w początkowych etapach kryzysu humanitarnego istnieje zwiększone prawdopodobieństwo nieobjęcia osób LGBT podstawowymi gwarancjami bezpieczeństwa. Taka sytuacja, w której obiecano pomoc, a następnie tę obietnicę złamano, może znacząco zachwiać poziomem zaufania i wpłynąć na dalsze możliwości skutecznego udzielania wsparcia psychologicznego. Autor cytuje także badania, z których wynika, że uchodźczynie_cy LGBT trafiający do miejsc przetrzymywania imigrantów, ponoszą zwiększone ryzyko bycia ofiarami przemocy i napaści seksualnej, w porównaniu z innymi przetrzymywanymi.

Na ostatnim etapie, czyli po przybyciu do nowego kraju, osoba LGBT oczekuje na sprawę sądową lub uzyskała już status uchodźcy. Mierzy się wtedy m.in. z żałobą po utracie kontekstu kulturowego, który być może bezpowrotnie opuściła (ang. cultural bereavement). Strata ta dotyczy znanych wcześniej struktur społecznych, systemu wartości, a nawet języka. Przejawy takiej żałoby mogą ulegać progresji do objawów depresji. Osoby LGBT, przebywając już w nowym kraju, mogą tracić kontakty rodzinne czy więź z własną społecznością, ze względu na swoją tożsamość genderową i/lub seksualną. Jest prawdopodobne, że będą przejawiały zwiększoną czujność (ang. hypervigilance) oraz doświadczały lęku, zakładając, że ich odmienność genderowa i/lub seksualna mogłaby zostać ujawniona. Szukając wsparcia we własnej społeczności (czyli, wywodzącej się z tego samego kraju/kontekstu kulturowego), muszą liczyć się z ewentualnym ostracyzmem.

Świadomość opisanych powyżej, specyficznych trudności, występujących na kolejnych etapach procesu stawania się uchodźczynią_cą, wydaje się kluczowa dla bardziej świadomego udzielania wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego osobom LGBT.

Mark Messih dokonuje także kilku przydatnych podsumowań w formie tabel. Po pierwsze, dzieli potencjalne stresory dotykające uchodźczyń_ców na cztery typy:

1/ stres traumatyczny, np. wojna, tortury, gwałt, przesiedlenia, przemoc w obrębie rodzin/społeczności, migracje, bieda, głód;

2/ stres związany ze zmianą miejsca pobytu, np. trudności finansowe, znalezienie mieszkania i pracy, utrata wsparcia ze strony społeczności;

3/ stres dotyczący akulturacji, np. trudności w adaptacji szkolnej; trudności wynikające z prób stworzenia nowej tożsamości, która obejmowałaby elementy nowej kultury oraz kultury pochodzenia; konflikty wynikające z różnic kulturowych; konieczność bycia tłumaczem dla członków rodziny, którzy nie posługują się nowym językiem; konflikty międzypokoleniowe wewnątrz rodziny/społeczności, co do starych i nowych wartości kulturowych; obawy, że dzieci „utracą prawdziwą kulturę”;

4/ Stres dotyczący poczucia izolacji, np. poczucie samotności oraz utraty sieci wsparcia społecznego, dyskryminacja, poczucie bycia niedopasowaną_ym do reszty, dręczenie ze strony rówieśniczek_ków, doświadczanie braku zaufania do uchodźczyń_ców.

Po drugie, podaje on następujące rekomendacje, jeśli chodzi o psychologiczne i/lub psychiatryczne wsparcie dla uczodźczyń_ców LGBT:

1/ pomoc w ustanowieniu poczucia bezpieczeństwa,

2/ bycie akceptującą_ym wobec wielości aspektów tożsamościowych osoby LGBT,

3/ przygotowanie klientek_ów do ujawnienia traumy w trakcie procesu ubiegania się o status uchodźcy,

4/ pomoc w zmniejszeniu ryzyka retraumatyzacji klientki_a, wpisanej – niejako – w proces ubiegania się o status uchodźcy,

5/ pomoc w uświadomieniu sobie przesłanek kulturowych, mogących wpływać na efektywność korzystania z psychoterapii przez klientkę_a,

6/ wzmacnianie klientek_ów, dodawanie im otuchy i siły (ang. empowerment).

Na koniec autor przypomina, że zrozumienie traumy, jakiej doświadczają osoby LGBT będące uchodźczyniami_cami, jest dla klinicystki_y warunkiem zaistnienia empatii oraz niesienia adekwatnego wsparcia. Zadaniem terapii jest wtedy pomoc klientce_owi w poradzeniu sobie z przeszłością i przygotowanie do tego, co ma nadejść (ang. „to navigate the past and prepare the client for the future”). Pani Prof. Irena Namysłowska przypomniała w Krakowie, podczas ostatniej Trójkonferencji, że warunkiem wykonywania zawodu psychoterapeuty, jest ciekawość. Ciekawość ma szansę zaprowadzić nas do zrozumienia i współodczuwania np. jak to jest być lesbijką czy gejem, uciekającym z Czeczenii, stojącą_ym u polskiej granicy…

 

dr Daniel Bąk

 

Literatura:

Messih, M. (2016). Mental health in LGBT refugee populations. The American Journal of Psychiatry Residents’ Journal, 11, 5-7.